Stojąc z przodu auta, po prawej stronie (trochę od przodu skrzyni biegów) jest gumowy kapturek ok. 4cmx4cm, ściągasz go (lepszy dostęp) i szukasz końcówki z nakrętką podobną jak przy wentylu od opony. Odkręcasz ją i zakładasz plastikową rurkę.
Niżej na tej rurce jest nakrętka (9 lub 10tka, płaski kluczyk wystarczy), którą podczas odpowietrzania poluzowujesz.
W trakcie odpowietrzania musisz kontrolować poziom płynu hamulcowego w zbiorniczku.
Są dwie metody odpowietrzania (takie udało mi się odnaleźć swego czasu na forach):
1) odpowietrzasz przy pomocy strzykawki, poluzowujesz nakrętkę przy wysprzęgliku i wstrzykujesz płyn (taką operację powtarzasz 2-3 razy)
2) zakładasz rurkę na końcówkę od wysprzęglika, ale tak aby była na pewnym odcinku pionowo do góry (ewentualne bąble powietrza będą kierować się ku górze), poluzowujesz nakrętkę, a druga osoba w tym czasie wciska pedał sprzęgła do oporu i trzyma, wtedy zakręcasz nakrętkę. Taką operację powtarzasz 2-3 razy.
A teraz małe wyjaśnienie:
Metodę 1 poleca serwis w swoich opisach napraw.
Ja odpowietrzałem wysprzęglik metodą 2. Pomogło na kilka miesięcy.
Dodam, że druga metoda ma jedną przewagę nad pierwszą - można usunąć zanieczyszczony płyn hamulcowy, który zgromadził się w wysprzęgliku (w moim przypadku tak było).
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby po zastosowaniu metody 2 dodatkowo odpowietrzyć układ przy pomocy wspomnianej strzykawki.
Do autora wątku: osobiście wziąłbym pod uwagę wymianę pompki sprzęgła - co sam rozważam
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.