Spróbuj dogadać się tak, aby w cenie były trzy, cztery hamowania: jedno bez boxa i ze dwa, trzy w różnych położeniach przełącznika.
Moim zdaniem pchanie się w maksymalne możliwe ustawienia (na stałe) w takim aucie jak Transit mija się z celem - jazda zawodowa staje się permanentną walką z gazem; jego dotknięcie to szaleńcze wyrywanie do przodu... Na początku mnie to rajcowało, ale szybko stało się męczące. A na "czwórce" jazda jest po prostu przyjemna, to jest - można powiedzieć - bajka...
No... ciekawe, czekamy na efekty i wrażenia, tym bardziej że masz prawie identyczne (technicznie) auto jak ja.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.