Te przesuwane żarniki H4 to nie jest to o czym ja piszę, one są niezgodne z jakimikolwiek przepisami. Maja za zadanie realizowanie oświetlania dwóch części odbłyśnika w lampach, tak jak to robią żarówki H4. Tyle że w żarówkach H$ mamy dwie sprężynki wolframowe, które zapalenie uzależnione jest wybraniem światła długiego lub krótkiego. A w tych niby bixenonach H4 żarnik przesuwa się na elektromagnesie i nie zawsze jest tam gdzie powinien być. Efekt, oślepianie wszystkich, czasem nawet astronautów z NASA.
Prawdziwy bi-xenon to soczewka z żarnikiem D2S, w której ruchoma jest przesłona. W pozycji długiej otwiera się i oświetla większe pole, w pozycji krótkie wraca do pozycji wyjściowej i przesłania większą część odbłyśnika.
Tym właśnie handluje ten gość.