Odp: Ciśnienie oleju na zimnym OK, na ciepłym brak...
Cóż, zbiorniczek to w ogóle debilny pomysł inżynierów Forda (juz nieraz takich doświadczyłem w Sierrach i Scorpio i jak widać w Mondeo też im sie zdarzało). Rurka (prawdopodobnie drenażowa) była dosłownie zgrzana na końcu i zakamieniona przez co żadne ciśnienie nie robiło na niej wrażenia, jakoś udało mi się oczyścic w miarę możliwości zbiorniczek i udrożnić go. Przy okazji pozbylem się jednego z moich nałogów, chyba już w życiu nie wypiję Coca-Coli...
NIC nie chciało usunąć kamienia ze zbiorniczka, ani AKRA, ani Cilit, ani środek do odkamieniania chłodnic, ani środek do odkamieniania czajników, ani ocet, ani woda z kwaskiem cytrynowym, a zalałem 1,5L coca-coli i po 20 min 3/4 osadu dało się wypłukać :O
Co do oleju, kupiłem dziś pompe oleum (ponoć sprawną), jutro wezme uszczelke miski i cóż... najpierw zrobie mu płukanke środkiem do płukania z Valvolina i go zaleje 10W30 albo 10W40 (nie mam wycieków z silnika, jedynie nieco ze skrzyni, ale to późniejsze działania, więc nie powinno mu zaszkodzić). Jak go wypłucze i bedzie działał normalnie na tej pompie, to nie bede rwał michy, ale jeśli nie, to cóż, trzeba będzie, choć wtedy najpierw sciągne jeszcze dekiel i zobacze jak wygląda góra czy jest olej z syfem, czy ok, najwyżej przedmucham magistrale powietrzem i wymienie pompe, a na koneic zaleje półsyntetykiem).
Egh...
Zdrada nie popłaca, jednak szybko wróce do Sierry, jeśli Mondeo ma mnie dalej tak uraczac "miłymi" niespodziankami.
__________________
Zasady forum są po to, żeby je łamać.
Życie pokarało mnie stadem Fordów, lecz wynagrodziło Kotem.
|