witam wszystkich i proszę o pomoc, z moją fiestka zaczęło się tak paliła na dotyk przez całą zimę i wszystko było w jak najlepszym porządku, aż do pewnego dnia gdy jechałam do pracy(takie rzeczy zawsze dzieją śie wtedy gdy najbardziej się nam spieszy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.)zatrzymałam się przy sklepie, zgasiłam elegancko autko i po jakichś nie wiem 10 min wróciłam wsiadłam silnik zagadał od razu jak zawsze zresztą, wyjechałam spod sklepu i wtedy zaczął sie dramat, dobierała na biegach spokojnie aż do momentu gdy "wrzuciłam czwórkę" szarpnęło i w trakcie jazdy przy jakichś 70km/h silnik po prostu zgasł
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. zredukowałam do "trójki" zero reakcji na "dwójce" to samo. silnik kręcił ale za cholere nie chciał odpalić!!!znajomy zawiózł mnie do pracy a "żabka" została na poboczu niestety.
gdy ja byłam w pracy znajomy podłączył fiestke na kable do swijego auta i próbował odpalić po wielu próbach o dziwo odpaliła. tego samego dnia wracałam już "żabką" do domu i było niby ok. dwa dni później wracałam wracałam z pracy ok 23 a mam ze 20km do domu i po drodze to samo zgasłą i nie chciała odpalić, plusem było to że udało mi się ją odpalić na zapych(jedno szczęście że jest taka lekka) i dojechałam do domu.
Następnego dnia pełny przegląd bo już mnie to zaczeło wpieniać, wyczyściłam świece posprawdzałam iskre no i odpaliłam chodziła czyściutko bez żadnych potknięć pojeździłam chwilę znów zgasła w trakcie jazdy ale tym razem po redukcji do trójki odpaliła z tym że od razu dostała 3000 obr, przejechałam z 800m i jak zgasła tak już umarł w butach ani na zapych ani na kluczyk, świece zalane (wyczyściłam) ale iskry brak. stała tak z pół godz bo musiałam skołować transport do domu, po zholowaniu pod domem odpaliła za pierwszym razem na kluczyk(myślałam że się wścieknę).
no i od tego czasu wymieniłam cewkę zapłonową i czujnik położenia wału wstawiłam nowe świece i dupa jak odpali to chodzi i kuleje jakby nie paliła na wszystkich garach przy odpalaniu trzeba wcisnąć jej gaz(a tu nadmienie że nigdy nie była odpalana ze sprzęgłem czy gazem) pochodzi chwile dławi śię i gaśnie a potem iskry brak.
Ludzie czekam na jakieś propozycje piszcie!!!