Witam, dzisiaj moja fietsa przeszła samą siebie. Po tygodniu czasu jej nie używania odpalam auto i co słyszę ? chrzęst jak by się silnik miał rozpaść. Otwieram maskę, wsłuc***ę się gdzie co i jak, a ten dalej rzęzi. Posprawdzałem płyny oleje i zauważyłem iż w pojemniku od wspomagania kierownicy zamiast płynu jest na dnie różowa piana. Dolałem płyn do NORMY, odpaliłem i płyn wessało. No to dolałem jeszcze więcej i już tak pozostało. Zrobiłem z 30 kilometrów i nic nie ubyło. Może mi ktoś wyjaśnić CO SIĘ STAŁO bo ja tego nie mogę ogarnąć
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Nigdy tak nie miałem, fakt faktem ubywało mi płynu, ale przez 2 lata dolałem go bardzo mało, Z góry dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam