Odp: dziwne odgłosy na wolnych obrotach spod samochodu?
Może moja historia w czymś pomoże.
Od kąd kupiłem auto (nie cały rok temu) skrzypiał mi pedał sprzęgła. Oliwiłem go co jakiś czas, ale efekt nigdy nie był trwały. Po pewnym czasie przyzwyczaiłe się do skrzypnięć spod lewej nogi. Dodatkowo czasem pedał sprzęgła ciężej pracował. Jakiś miesiąc temu na środku skrzyżowania pedał sprzęgla zrobił trach i zapadł się w podłogę. Jakoś wcisnąłem dwójkę i doczołgałem się do mechanika.
Okazało się że pękł plastikowy regulator padału ("półksiężyc"). Fajnie! Bo w całym tym nieszczęściu to najlepsza rzecz jaka mogła się przyażyć. Ale okazało się że półksiężyc pękł, bo pedał krzywo się na nim opierał. Opierał się krzywo, bo tuleja ślizgowa zniknęła (wytarła się na amen). Więc wymienić trzeba było dwa plastikowe elementy za grosze i pospawać pedał sprzęgła bo metal tarl o metal (i stąd te piski i skrzypienie). Teraz pedał sprzęgła chodzi jak nówka (leciutko, cichutko, mięciutko), a autem jeździ się luksusowo w porównaniu ze stanem poprzednim.
Strach pomyśleć co by było gdyby trachnęło gdzieś na trasie.
W całej mojej dramatycznej wypowiedzi chodzi mi o to, że można najpierw sprawdzić, czy problem nie tkwi w mechaniźmie pedału sprzęgła, zanim odkręci się skrzynie biegów w poszukiwaniu problemu.
__________________
Mój samochód jest prawie jak skarbonka. Różnica jest taka, że jak się rozbije to nie wysypią się pieniądze, które w niego włożyłem...
|