Jako, że u mnie również to ustrojstwo trzeszczy zaprawiony w bojach w rozgrzebywaniu mkIII pokusiłem się na rozgrzebanie tego elementu w mkIV.
Mamy tu podłużną główną część konsoli, obudowę przy mieszku przekładni skrzyni biegów i wbudowaną w nią ramkę, ramkę wokół miejsca na kubki i samą obudowę na kubki. W głównej części są dwa elementy klejone.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Jeden generalny wniosek. Konsola trzeszczy nie tylko z powodu złego połączenia elementów, które się na nią składają ale IMO przede wszystkim z powodu samego plastiku, który jest skandalicznie miękki i cienki. Plastik, z którego zrobiono główną największą część konsoli (z prawej) jest tak cienki, że chwytając ją z brzegu od przodu lub tyłu można nią pomachać jak gałązką. Pomimo że rozłączyłem wszystkie elementy plastik trzeszczy prawie sam z siebie, szczególnie w miejscu gdzie jest schowek i zapalniczka bo ten element (u mnie chrom) jest przyklejony a właściwie zgrzany z resztą. Podobnie obudowa przy przełączniku podgrzewania siedzeń i miejsca na kubki, która też jest wklejona.
Ta konsola to jakieś totalnie nieporozumienie. W mkIII jest to o niebo solidniej rozwiązane.
Chyba zacznę wierzyć w argumenty Gerconsa.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Wniosek: Aby solidnie rozwiązać problem na moje oko najlepiej byłoby podkleić konsolę od spodu matą bitumiczną aby wzmocnić i usztywnić plastik. No i oczywiście zastosować rozwiązania na zaizolowanie miejsc w których łączą się plastiki, które już tu opisano.