Odp: Mondeo - rozstanie poczytajcie !
Arek4791 - nie pisz, że W 123 był bezawaryjny.
Bo nie był.
Jeździłem takim 240D z 1980 r. przez 3 lata. Dwa razy robiłem sprzęgło, wymieniłem skrzynię biegów, rozrusznik, przednie zawieszenie praktycznie komplet. I jeszcze kupę rzeczy, których już nie pamiętam. A ruda go tak jadła, że średnio co pół roku lądował u blacharza i lakiernika. I tylko dzięki temu nie jeździłem nim jak Flinstonowie. Włożyłem w niego kupę forsy - bo lubiłem to auto.
__________________
324 000 km w kołach i hula jeno gwizd.......
|