Odp: Mondeo - rozstanie poczytajcie !
SzymOn zgadzam się z Tobą!
Poprzedni mój samochód mogłem sprzedać i co nieco odzyskać! Ale postanowiłem go zezłomować i nie robić "ludzi w konia".
Także, ja Ty prawisz, dzwonili do mnie nawet ze śląska, ale im wyjaśniłem co i jak, no i nie fatygowali się, niestety. Ale samochodzik chodził do ostatniej chwili jego żywota! No, poza sprzęgłem! Za zezłomowanie dostałem 150 zł. Tak skończył się żywot mojego poprzedniego samochodu.
Teraz planuję sprzedaż mojego Mondka, może w tym roku, na jesień. Postanowiłem, że sprzedam go przed przekroczeniem 10 lat eksploatacji. Jeżeli tego nie zrobię, to podejrzewam, że zostanie on moim samochodem aż do wyzłomowania. Jednak trudno rozstać się z samochodem o który się dba.
Planuję zakup kolejnego mondka, tym razem MK IV. I to będzie chyba: TDCI. Podobno te silniki po 2005 roku nie są już tak awaryjne jak się słyszy.
|