Odp: Pompa paliwa - pomocnicza
Podepne się pod temat.
Jadąc dzisiaj nagle silnik zaczoł przerywać, szarpać. Podjechałem na stacje dotankować paliwka, bo pomyślałem że to może być coś nie tak z paliwem. Po zatankowaniu do pełna problem niestety nie skończył się . Ledwo co dojechałem na osiedle i 100 metrów przed blokiem autko zdechło. Zawołałem kolesia i kazałem mu kręcić a sam patrzyłem co jest nie halo. Pierwsze co się rzuciło w oczy to to że w przezroczystym wężyku przy filtrze są pęcherze powietrza a po poruszeniu tym przewodem nagle zrobił się pusty. Kręcenie nic nie daje, ewidentnie nie podaje paliwa do filtra.
Zauwarzyłem jeszcze że przy przekręceniu stacyjki na zapłon nie ma takiego, charakterystcznego delkatnego pisku.
Moim zdaniem ten odgłos charakteryzował właczenie pompy paliwa. Wychodzi mi na to że ta popmpka raczej skończyła swój żywot.
A może to tylko jakiś bezpiecznik albo przekaźnik odpowiedzialny za zasilanie jej padł.
Jak można potwierdzić w 100% zgon pompy bez podłaczenia do kompa.
edit
Wyszedłem sprawdzić co z autkiem i co dziwne odpalił od pierwszego kopa. Cud nie trwał długo, bo po przejechaniu testowo 3-4 km zaczeło spowrotem telepać i przerywać. W przewodzie znowu ropa z powietrzem.
Może ktos mi zobrazuje w którym miejscu mam szukać tej pompy????
Ostatnio edytowane przez sztacha ; 02-05-2010 o 21:12
|