Cytat:
|
Wczoraj mój kumpel postanowił się rozstać ze swoim Mondeo. Poprosił mnie żebym mu znalazł wersję benzynową. Ucieszyło mnie to bardzo bo wiem jak długo męczył się ze swoim Tdci i jak wiele go to kosztowało nerwów i pieniędzy. Mieszkam w Szwecji, więc znalezienie dopieszczonego Mondka z benzynowym sercem nie bedzie trudne, Diesle tu prawie nie istnieją, płaci się za nie dużo podatki. Miałem wyrzuty sumienia, bo to ja mu poleciłem kiedyś kupno klekota, kiedyś nie miałem pojęcia , że to wielka pomyłka. Teraz naprawię swój błąd, znajdę mu śliczną benzynkę z 6 miesięczną gwarancją. Lepiej nigdzie nie znajdzie.
|
Szczerze współczuję twojemu koledze. Stoje jednak na stanowisku, że trafił mu się pechowy lub wyeksploatowany egzemplarz. Ja mimo przejrzenia tego forum przed kupnem Mondeo, zdecydowalem się na ten krok i nie żaluję jak dotąd. Poprostu miałem pewne źródło. Powiecie 2002 rok i 160 tyś przebiegu to niemożliwe...Możliwe, choć zdarza się faktycznie rzadko. Amory od nowości, naklejki na drzwiach informujace o konieczności przeprowadzenia przeglądu przy 80 tyś, ale nie później niż 09/2006...Auto robiło 20 tyś rocznie i inaczej nie wychodzi. Każdy silnik-benzyna czy diesel, jak ma się popsuć to się popsuje, zależy jak kto dba lub dbał przed nami, jeśli kupujemy auto z drugiej ręki.
To tyle