Może wypadła zawleczka i pedał hamulca przesunoł się po osi tedo pręta na którym się ślizga. Możliwe, że pedał hamulca przysunął się do sprzęgła i oparl o wyłącznik stopów.
Mialem podobną sytuacje, z tym, że u mnie wszystko chodziło jak trzeba oprucz tego, że światła stop bez przerwy mi się świeciły. Wymieniłem wyłącznik i nic sie nie zmieniło. Zauważyłem, że pedał (a właściwie taka blaszka na nim) mija sie z wyłącznikiem stopów. Mechanik przesunął pedał, zalożył mi zawleczkę i już działało. Jednaj jadąc do domu zuważyłem, że hamulec twardo chodzi a do tego non-stop hamuje i autem jedzie się tragicznie.
Zapaliłme papierosa, podrapałem sie po glowie i odkryłem, że jak wymieniłem wyłącznik (wkręca się go), to wkręciłem go na maksa (jest tam długi gwint, którym mozna regulować jego polożenie). Mechanik przesunął pedał hamulca i oparł go na wyłączniku. I daltego też był twardy i hamował (nie mechanik
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ), pedał hamulca
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Może u Ciebie jest podobna sytuacja. Strasznie drobna drobnostka, 5 min roboty, a sen z oczu spędza
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.