Odp: Ford G....no watr.Tak mówią, ALe, przeczytajcie
To, że obiegowa opinia o Fordzie, szczególnie w Polsce, jest negatywna ma się tak naprawdę nijak do rzeczywistości, co może potwierdzić wielu użytkowników. Nie zmieniam samochodów często ponieważ kupuję nowe w salonie. Tak się składa, że od 1993 roku jeżdżę samochodami (swoimi) Forda (wcześniej były Fiaty). Od 1993 do grudnia 1999 był to Escort Kombi CLX z silnikiem 1.6 Zetec 16V. Zrobiłem przebieg amatorski, nieco ponad 80 tys. km. Jedna usterka w całym okresie eksploatacji (akumulator na mrozie wysiadł w 2 sezonie), reszta to tylko przeglądy i wymiana eksploatacyjna (filtry, oleje itp.) brak oznak korozji. Od grudnia 1999 do grudnia 2007 (żona używa dalej) Focus MK1 Kombi Ghia z silnikiem 1.8 (benzyna). Do tej pory przebieg ok. 170 tys. km. Usterki: 2 x wymiana pompy sprzęgła, wymiana pompy wodnej (uszkodzone łożysko), pękniecie w zimie wężyka spryskiwacza w tylnej klapie (płyn lał się do wnętrza klapy), potem korozja tylnej klapy, no i chroniczne korodowanie lampek oświetlenia tylnej rejestracji. Beznadziejne mocowanie przednich chlapaczy (w końcu je zdemontowałem). Reszta to eksploatacja. Kolejny Ford to od grudnia 2007 r. Mondeo MK4 Kombi Ghia 2.5T. Pisałem już o tym w innym wątku, na razie bezawaryjnie i bez problemów. Na Fordy nie narzekam, od kolegów wiem, że mają bardzo różne przypadki ze swoimi VW, Audi, Volvo, itp. nie wspominając o Peugeotach, Renault i Citroenach, czy Alfie Romeo.
|