Wspomaganie kierownicy i jego nagły koniec
Witam,
od wczoraj znów jestem trochę zły na mojego Mondziaka.
Dojechałem normalnie do pracy a po pracy wsiadam, odpalam a wspomaganie ani grama pomocy (przy kołach 225 to istna katorga bez wspomagania).
Ciekawe jest to, że objawów żadnych nie było, przebieg niecałe 130k więc trochę to wszystko dziwne.
Dzisiaj postanowiłem przelać płyn (miałem gdzieś litr Elfmatica G3 więc stwierdziłem, że zanim kupię pompę to warto sprawdzić sam płyn).
Płyn spuszczony (btw niezła smoła), przelany na nowy, ale efektów brak.
Zamówiłem więc pompę na alledrogo (oczywiście używka z angola po przebiegu 70k).
I tu pojawia się pytanie.
Pompa jest w "komplecie" z pompą wody, czy więc lepiej wymienić całość (obie pompy jednocześnie) czy zmienić tylko pompę wspomagania?
Litr Fordowskiego płynu już kupiłem (szybko zostałem poinformowany, że Fordy to z innymi płynami jednak nie bardzo - i to w niezależnym sklepie), więc tego Elfmatica wymienię na pewno. Nie wiem tylko co z tą pompą wody...
PS. Czy jak wymieniałbym pompę wody, to dodatkowo zaopatrzyć się w jakiś płyn? Wodę destylowaną? Nie wiem Czego ubędzie przy takiej wymianie poza płynem do wspomagania.
|