Cytat:
|
No i stało się. Dziś moje Mondeo pierwszy raz mnie zawiodło i wróciło do serwisu na lawecie. Do tej pory było bez problemów. Dziś chyba pękł jakiś przewód z płynem chłodzącym (właśnie siedzę w serwisie i czekam na dziagnozę). Objawy były ciekawe: Auto mocno zakopciło po dodaniu gazu, następnie zaczeło tracić moc (pierwsza myśl - wtrysk), ale po chwili wskazówka temperatury poszła na maksa. Więc go od razu unieruchomiłem i lawetka. W serwisie jak wystygł odpalił bez problemu i nie kopci.
Co ciekawe to przy utracie płynu i wzroście temp. na max nie zaświeciła się zadna kontrolka i nie wywaliło żadnego komunikatu.
|
No i już wiadomo. Pękł przewód płynu chłodzącego przy nagrzewnicy. Ale było dymu i trochę strachu co nawaliło. Jak zwykle drobiazgi są upierdliwe.