Cytat:
|
Witam,
pisze do Was bo mam PROBLEM!
Wcześniej auto nie miało mocy i ledwo ledwo do 110KM się rozpędziło - okazało się, ze booster jest zapieczony (a dokładniej trzpień), znajomy mi spolerował i na 2-3 tyg pomogło.
Potem rozbierał pompe wtryskową, ażeby jakieś blaszki podoginać (bo obroty mi wariowały - raz było 1250 a raz 500, za chiny nie szło ich wyregulować, wogóle nie działała tzw. dźwignia STOP), po tej akcji auto znowu straciło moc (nie czuć wyraźnego przyspieszania w zakresie 2000-3000, wcześniej turbo wyraźnie ciągnęło od ok 2250obr a teraz nic..) do tego doszło większe spalanie (wcześniej jak było ok to 7,5-8l teraz dobre 10 jak nie więcej..
Najdziwniejsze w tym jest to, że pomimo braku "kopa" auto mogę rozpędzić do 100 tak w ok 20-25sek (wiem ze nie ma rewelacji) ale na autostradzie spokojnie do 160km pociągnie (jak wcześniej zapiekł się trzpień to było to nie do pomyślenia..).
Gdzie szukać usterki? Przepływomierz? Turbo dmucha ładnie..
Pozdrawiam,
MK
|
A po reanimacji boostera , wyregulowałeś go ?
PS : "blaszki podoginać" ??? Dziwne że w pompie, tak samo od siebie doszło do takich zmian.