Stoję przed decyzją czy założyć gaz do mondka czy nie. W firmie w jakiej chciałem tego dokonać nie chcą słyszeć o zakładaniu bez lubryfikacji. A więc poczytałem sobie o tym trochę, przewaliłem forum w tą i spowrotem a nawet zadzoniłem do firmy Czakram dystrybutora instalacji BRC na Polskę z zapytaniem o lubryfikację.
Ciekawym jest to że forum mnóstwo jest opinii osób które przeganiały mondkiem kilkadziesiąt tysięcy z lubryfikatorem twierdząc że nic się nie dzieje z autkiem i za to duży plus. Ale z drugiej strony nie dopatrzyłem się postów stwierdzających że ktoś zrobił kilkadziesiąt tysięcy bez tego ustrojstwa i silnik smiga i nic się nie dzieje. Oczywiście mowa o silniku 1.8 125KM. To nie daje mi spokoju, idąc tym tropem zadzwoniłem do Czakram. Usłyszałem że oni owszem zalecają zakładanie ale tak naprawdę nie mogą się podeprzeć danymi z hamowni, testów laboratoryjnych które by jednoznacznie rozwiały wątpliwości o zasadności montażu. Usłyszałem tylko że oni montowali do flotowych mondków i po 30-50 tys. głowice itp były do remontu, po tym niby dołożyli lubryfikację i teraz latają jak ta lala. Ciekawe prawda ?, wiec poprosiłem pana o jakieś dokumenty potwierdzające ten test, a on dalej swoje. Stanęło na tym że tak naprawdę polecają ale nie są w stanie udowodnić że to działa. Oni polecają i już
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. Wiec jedyne co mi przychodzi do głowy to wystąpić z prośba o udostępnienie takich danych przez producenta tego płynu. Chyba że ktoś z forumowiczów potwierdzi fakt że śmiga 60 tys wzwyż na instalce bez lubryfikacji i nic się nie dzieje.
A więc dalej nie wiem na ile to chwyt marketingowy a na ile rzecz która faktycznie pomaga.