Witam ponownie , niedawno oddałem auto do gazownika ktory zajmuje sie rowniez wtryskami benzynowymi. Po regulacji i małej poprawce instalacji LPG zabrał się za benzynke , no i tu problem skoki z 900 do 500 obrotów dalej skaczą , ów szaman pokazał mi ciekawą rzecz. Gdy auto chodzi na benzynie i odkręci sie gume od dolotu powietrza od przepływomierza , wtedy obroty się wyrównują i owych spadków nie ma (jednak pewne nierówności w jego pracy dalej są zauważalne). Tak więc kupilem na allegro uzywany przeplywomierz na szrocie 100% sprawny (podobno) , zainstalowalem i niestety to samo
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. Faktem jest ze nowy przeplywomierz polaczony z przedłużką z klapką od instalacji lpg powinien byc polaczony sylikonem , ale wczesniej był i to samo sie dzialo. I teraz dochodzenie , czlowiek jeden z lepszych w szczecinie obstawił przepływomierz , po wymianie jest dalej to samo wiec odpada. Krokowy 100% sprawny bo gaz dziala idealnie. Dodam iż auto na benzynie chodzi niewiele 90% na gazie , tak wiec poprosze o pomoc. Moje przypuszczenia kieruje do przewodów ktore maja juz swoje wyjezdzone , nastepnie wtryski na sam koniec pompa paliwa lub filtr paliwa ? Prosze o odpowiedzi, pozdrawiam
edit: nie wiem czy to istotne ale przy tym jak zaczyna skakać na jałowym czuć benzyne i z rury wydechowej też pluje w małych ilosciach benzyną