Witam
Probowalem znalesc dna forum podobne obiawy gasniecia autka do mojego jest ich wiele ale u mnie tak jak by wszytko na raz sie dzieje .Mam nadzieje ze nie bede sie powtarzał z innymi tematami ,ale mianowicie .
kupilem niecaly rok temu mondka 2.0 tdci 115 przebieg <95tys>
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ciezko sprawdzic wszytko wydaje sie orginalne ale tego to nikt niewie . po 5przejechaniu jakis 5tys km zaczelo go dlawic na wolnych obrotach bez dodania gazu co jakies 5 sec lekko go dlawilo malo odczuwalne ale jednak zaczelo sie tez przed 2tys obrotow tak dziac ( glownie w zimie i na zimnym silniku ) jak zrobilo sie cieplo dlawienie ustapilo prze 2 tys na wolnych nadal zostalo. tydzien temu wsomie przejechalem od tego czasu 20tys nagle zgasl zapalila sie sprezynka i niechcial odpalic podusilem go i nic odczekalem 5 min i odpalil myslalem ze ja go przydusilem lecz niestety sytuacja sie powtorzyla wymienlem filtr paliwa majac nadzieje ze to to niestety nic sytuacja sie powtarza na kompie < chioc mieli raczej strae oprogramowanie> wyszly jakies stare bledy pompa paliwowa i tyle wzasadzie narazie nie mam gdzie go sprawdzic bo wszyscy zajeci ale czy komus przychodzi na mysl co to moze byc ???
z dziwnych objawow to tak przy wlaczemniu tylnej wycieraczki gasnie i zapala sie sprezynka okna niechca sie domykac z przycisku a ni z kluczyka i posciagnieu obudowy silnika zauwazylem tez iz wtryski sa lekko mokre ale nie leje jakos tragicznie ale nie sa suche reszta silnika czysta czy mial ktos podobnego <tankuje 90% ultime ,verve , ) czy ktos jest wstanie cos pomuc ????