Od jakiegoś czasu jestem posiadaczem śliczniutkiego focusika 2.0 tdci,
zaraz po zakupie postanowiłem zrobić wszystko co powinienem czyli filtry, rozrząd klocki tarcze itp.
mimo mojej nadgorliwości okazało się że auto ma padający EGR, tak przynajmniej wynikało z błędów, jak egr padł zupełnie to dałem do ASO forda Germaz do wymiany, szczęśliwy przybyłem wraz z autem na umuwiony termin, po czym oddałem moje cudeńko w ręce miłego pana "doradcy serwisowego". Uprzjmieinformuje Pana doradce że chce wymienić egra bo sie chyba zapchał, a pan że ok ale on by zrobił diagnostyke za 200 zł to bede pewny, na co ochoczo przystałem (w końcu 200 zł przy 1200 za egra z wymianą to już nie tak duzó).
po około 6-7 godz, dostałem tel że gotowe.
biore kolesia jedziemy odebrać, w poczekalni każą podpisać że auto odebrałem bez zastrzezeń, podczas gdy auta nie widziałem na oczy.
Inny pan doradca niż ten miły z rana, jakby nie miał czasu i ochoty mówić co się z autem dzieje ale ok, wychodze na parking a tam moim oczom ukazuje się mój śliczny dalej brudny i nieumyty przez serwis focusik.
Wsiadam odpalam, jade do domu, podłanczam swojego kompa i.... zonk dalej te same błędy co były przed oddaniem na wymiane, plus jeszcze 2 nowe
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Jak bym nie miał komputera diagnostyczengo to dalej jeździł bym z błedami do póki coś innego by nie padło, a wtedy trafił bym znowu do nich, na kolejną odpłatną diagnostyke.
moje wkur.... sienga zenitu, następnego dnia porządnie zdenerwowany wdaje sie w doś niemiłą rozmowę z kierownikiem serwisu.... po czym auto zostaje na kolejne 2 dni.
przez 2 dni odebrałem chyba z 5 telefonów od diagnostów i tym podobne sprawy, ale wreszcie okazuje się rzecz prozaiczna, auto miało wymieniany komp na nowszy model prazez poprzedniego właściciela, a ASO wgrało przy wymianie egra kalibracje do kompa, nie sprawdzając czy wszystko pokrywa się z rzeczywistym stanem auta. Komputer myślałem że jest focusem 2008 a nie 2005 ot taka mała różnica
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. przyokazji wgrali bezpłatnie nowe oprogramowanie kompa, umyli auto, i naprawili jakiś tam czujniczek, i wykonali zaległą akcje serwisową.
a czemu jestem niezadowolony?
w zeszłym tygoniu miałem dzwona z innym autem, dzwonek nie duży, auto nie zmasakrowane, ale doznało wstrząsu bocznego który to sprawiłe że niedokręcony zawork podciśnienia który steruje przepustnicą wypadł z mocowania bo ASO go nie przykreciło, dodatkowo okazało się zę po dzwonie focus przestał przyśpieszać, jak by sie rozsypało turbo.
5 dni szukoano czemu auto nie przyśpiesza, po czym sam postanowiłem sie za to zabrać,
rozebrałem wszystko , okazało się że ktoś zamienił rurki od podciśnienia, tak że cały czas zamykały przepustnice, zamiast otwierac.
dodatkowo nie zostało to zrobiony przypadkiem bo potem ktoś "zgiął" rurke idącom do przpustnicy i zabezpieczył zgięcia taśmą izolacyjną tak aby przez jakiś czas auto jeździło praowidłowo bo przepustnica nigdy nie była zamykana, a gdy podczas dzwona puściła blokada z taśmy, przepustnica była cały czas zamknięta.
zgaduje że ktoś z aso podczas naprawy (nikt inny auta nie maił w rękach przed nimi i po nich) zrobił to specialnie, bo jak inaczej wytłumaczyć że wykwalifikowany serwis używa taśmy klejącej aby zabezpieczyć zgięta rurkę, lktóra została źle wytkieta do elektrozaworu podciśnienioiwego.
Zawsze dziwiłem się czemu ludzie narzekają na ASO, przecież mi naprawili autko doskonale, ale cóż prawda zawszze wyjdzie.
Jak bym nie rozebrał sam to znowu była by odpłatna diagnostyka i na pewno lista rzeczy do wymiany, od zaworków podciśnieniowych poprzez turbo i pewnie przepustnice bo się zama zamyka.
mam żal do nich i nie bardzo wiem co mam zrobić teraz, było to jakiś czas temu więc na reklamacje już za późno, a nawet jak bym pojechał na diagnostyke to i tak sie nie przyznają że to oni, a zaczną wyliczać co jest do wymiany.
tak w zasadzie nie złapałem ich za rękę, jednak zagięty i przeklejony przewodzik podciśńieniowy wydaje mi się dość oczywistą wskazówką, jeśłi to przegaopili to są bardzo niekompetentni, a jeśli to Aso zrobio to po to abym wrócił i dalej płacił im za nic.
Poradzcie jak im się odgryźć za celowe kombinacje bo ja nie mam pomysłu.