Cytat:
|
To fakt..... proste szkolenie - prosta wiedza. Mała gaśnica czasami daje radę, przynajmniej moja pomogła, wszystko zależy od wielkości "obszaru" i źródła ognia.
|
I samego gaszenia, bo jak ktos otwiera najpierw maske, a potem probuje gasic to duzo z tego nie wynika.
No ale jezeli gasnica choc spowolni pozar o kilkanascie sekund to moze pozwoli na wyjecie ludzi, a chyba to jest najwazniejsze.
Mi dodatkowo zawsze mowiono na kursie, ze jezeli jest wypadek a sie nie pali to trzeba jak najszybciej odciac przewody od akumulatorow i dlatego zawsze woze ze soba obcinaki. Znam osobe ktora pewnie tak uratowala zycie, kiedy w rozbitym aucie silnik pracowal, paliwo sie lalo i cos iskrzylo pod maska (wyjecie kluczyka nie wylaczylo silnika). Jeden facet mial obcegi i poprzecinal kable, a reszta sie tylko patrzyla.