Witam!
W ostatni weekend zabrałem się za konserwację rdzewiejących dolnych krawędzi drzwi. Wiem, że temat wałkowany był wielokrotnie i znany jest dobrze większości posiadaczy MK3, dlatego postanowiłem przedstawić wnioski z mojej naprawy, może komuś się przydadzą (nie tylko sam tekst).
> Po pierwsze: wywaliłem (za radą jednego forumowicza) dolną uszczelkę, która jest zamontowana po obu stronach na progach. Niestety patent Forda wg mojej opinii prawdopodobnie miał się przyczynić do mniejszego brudzenia progów o dolnych krawędzi drzwi. Ale tak nie jest, uszczelka zatrzymuje wodę, która dostaje się z góry + dodatkowo przy każdym trzaśnięciu po tyłku dostaje to nieszczęsne uszczelnienie na łączeniu blach. Żeby była jasność usunięcie tej uszczelki nie spowodowało zwiększenia hałasu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Na zdjęciu nr 5 widać zaślepkę po uchwycie od uszczelki.
> Po drugie: przynajmniej w moim przypadku drzwi były w serwisie Forda naprawiane, tzn. czyszczono dolną wewnętrzną krawędź + położona uszczelnienie. Niestety pod tym uszczelnieniem rozwinęła się rdza, która dość długo nie była widoczna - jednym słowem bardzo kiepska naprawa.
> Po trzecie: rozkręciłem wszystkie boczki i to co zobaczyłem niestety potwierdziło moje przypuszczenia: masa, którą spryskano wewnętrzne profile drzwi kruszyła się. Można było ją porównać do piasku zmieszanego z gęstym olejem, ale ze wskazaniem na konsystencje suchą i kruszącą się. Pędzel i odkurzacz załatwił sprawę. Potem wszystkie profilem dokładnie spryskałem na wysokość 20cm Tectylem ML (Zdjęcia 1, 2)
> Po czwarte przed Tectylem wszystkie dolne krawędzie po oczyszczeniu zabezpieczyłem farbą podkładową, a następnie farbą chlorokauczukową (na szczęście mam czarnego mondziaka
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.) (Zdjęcia 3, 4)
Moja konkluzja:
- uszczelka na progach robi więcej złego niż dobrego
- samo czyszczenie dolnych krawędzi, nawet u lakiernika na dłużą metę niewiele pomoże, ruda wyjdzie - ale jak na handel szykujecie auto to można to olać
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
- niestety, żeby na dłużej niż rok mieć spokój lepiej rozebrać boczki i nalać dobrego środka konserwującego, który nie popęka po pewnym czasie
To tyle moich spostrzeżeń, mam nadzieję, że komuś się przydadzą
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
pozdr.