Odp: Wypadek
kolego mi wczoraj w Lubinie kierowca TIR-a zajechal normalnie droge, jechalem od Prochowic i skrecalem jak na Legnice, czyli z pierszenstwem, motocykl stal przepuszczal auta od strony Polkowic ja dojezdzajac mialem wolne, w tym momencie koles duzym najnormalniej sobie wyjechal od Legnicy i pojechal na Polkowice, zero zainteresowania innymi minal mnie o centymetry...
Nie najezdzam na kierowce bo jezdzi duzym, ale to bezmyslnosc samego kierowcy...
__________________
... kochajmy samochody... tak szybko odchodza...
|