Odp: panel Audio/DVD/GPS/TV - wszystko o...
Gdyby po współpracował Pan z setkami dealerów to zrozumiałby Pan nasze podejście.
Mamy dość problemów wynikających z rozczłonkowania odpowiedzialności i braku kompetencji w dealerstwach ( obojętnie jakiej marki ), aby dawać im jeszcze jeden oręż którym będą mogli utrudniać nam życie, jednocześnie wystawiając łapy po pieniądze za sprzedaż sprzętu.
Gdyby wiedział Pan jaki rzeczy podają pt. Klientowi pracownicy Dealera aby sprzedać wóz ( sprzęt może wszystko, łącznie ze zmywaniem, wychodzeniem z psem i robieniem laski, ect ) a w momencie w którym okazuje się że sprzęt nie zmywa nie mówiąc o lasce, lub pojawia się jakiś błahy problem techniczny, choćby zawieszenie się aplikacji navi z karty SD, czy rozstrojenie się stacji radiowych przez odcięcie zasilania od akumulatora - dzwonią do nas po 10 razy dziennie, KATEGORYCZNIE ŻĄDAJĄ "DOPROWADZENIA SPRZĘTU DO FUNKCJONALNOŚCI JAKIEJ ŻYCZY SOBIE KLIENT - a on życzy sobie tego co usłyszał od Dealera - i wzywają serwis który "ma być u nich za godzinę BO KLIENT CZEKA" - a jest to np. na drugim końcu Polski, grożąc procesami sądowymi, lub wręcz przysyłając pisma z kancelarii adwokackich i odsyłając sprzęt bez powodu, żądając NATYCHMIAST nowego i "zadośćuczynienia", ect... I co najgorsze, BARDZO trudno wytłumaczyć Klientowi że sprzęt laski nie robi i nie ma robić - CHOĆ PRACOWNIK DEALERA MU TO MÓWIŁ I PRZEDSTAWIŁ JAKO FAKT ... Bo pracowników u Dealera jest wielu, wóz sprzedawał i gadał Klientowi bajki jeden, Klient z pretensją "że coś jest nie tak" trafia do Dealera, ale już do SERWISU - gdzie mówi że "coś jest nie tak a miało być tak, a tak, serwis pyta sprzedawcę - ale dziś go nie ma - TO WEZWIJCIE SERWIS NAVI-MEDIA I "NIECH TO NAPRAWIĄ NATYCHMIAST" - a jeśli jest to się nie przyzna ze gadał bzdury - bo nie doczytał, wymyślił, ect ...
A najczęściej problem który wystąpił jest wynikiem nieprzeczytania instrukcji przez Klienta, i próbą wylizania mu ...... przez pracownika Dealera, który boi się swojego szefa, i stara się zrobić przed nim i Klientem wrażenie że dba o ich interesy, zamiast np. zresetować system czy przeczytać instrukcję i dojść do przyczyny "usterki":
W każdym razie - przy setkach firm współpracujących pomnożonych przez setki obsługiwanych przez nich Klientów liczba "problemów" która wynika przez ludzką głupotę jest niedorzeczna, więc dopuszczenie do podejrzenia że sprzęt może ingerować w zachowanie pojazdu w ogóle nie wchodzi w grę.
I tak, w wielu pojazdach CAN jest rozdzialony - engine, bezpieczeństwo i radio/ect.
Ale podobnie jak w ww. przypadkach - TO MY BĘDZIEMY MUSIELI SIĘ BRONIĆ W SĄDZIE I TRACIĆ CZAS I PIENIĄDZE NA UDOWADNIANIE ŻE PO NASZEJ STRONIE JEST RACJA, bo jakiś prawnik idiota zostanie zatrudniony przez dealera idiotę, bo jego pracownik idiota nie mający pojęcia o elektronice pojazdu i naszego sprzętu w razie skargi Klienta na zachowanie pojazdu DOJDZIE DO WNIOSKU PO ROZMOWIE Z ROZMOWIE Z SERWISANTEM że winien jest SPRZĘT bo wpływa na ECU, i przekaże to dalej, a potem już pójdzie ... To tak jak dziecięca zabawa w "pomidor" ... Jeden coś chlapnie i dalej już pójdzie ...
I obojętnie czy się to komuś podoba czy nie - nie wprowadzimy funkcji Convers - bo MA WEJŚCIE do ECU - a my za głupotę innych już się na odpowiadaliśmy ...
Ostatnio edytowane przez NAVI-MEDIA ; 11-06-2010 o 10:36
|