Cóż, jakiś już czas bujam się z moim Mondkiem TDDI z problemem "jak jest rozgrzany, to gaśnie"
http://forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=63067
Poprzedni właściciel miał ten sam problem, ale jakiś magik-elektryk go usunął poprzez wymianę jakiegoś "czegoś". Niestety nie wiadomo czego, a elektryk przez telefon nic mi nie powiedział. Każdy chce zarobić,więc mu się nie dziwie. Niestety mam prawie 500km do tego elektryka ;(
Mój magik-elektryk po rozgrzebaniu auta, po dwóch dniach stwierdził z rozbrajającą szczerością, że nie wie dokładnie co jest problemem. Zasugerował problem z jakąś "zastawką" w pompie wtryskowej, czyli >>> regeneracja pompy wtryskowej - troche kosztowna inwestycja.
Teraz tak - jeśli problem byłby z pompą wtryskową, to czy objawy nie powinny pojawiac się w trakcie jazdy ? Bo jeśli uda mi się odpalić go rozgrzanego, tj. żeby zgasła kontrolka ładowania, to mogę jechać i przez cały dzień, a silnik nawet sie nie zakrztusi i nie zadrga. Chodzi równo przez cały czas.
Na chwilę obecną jestem w kropce, ale znalazłem temat o przekaźniku pompy paliwa.
http://forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=60904
Ten przekaźnik był tez sugerowany jako rozwiązanie w poprzednim temacie "gaśnie, jak jest rozgrzany". Podobno jest to ten pod akumulatorem (foto 1) i wygląda z bliska tak >> foto 2.
Niestety mój elektryk ze 100% pewnością mówił mi, że jest on od świec żarowych, a nie od układu pompy paliwa, tudzież wtryskowej (bo gdzieś obiło mi się o uszy i takie stwierdzenie).
Foto 1 >>
http://zapodaj.net/images/b7e51c4413af.jpg
Foto 2 >>
http://zapodaj.net/images/57054716b8f2.jpg
Bardzo prosiłbym o pomoc, czyli od czego faktycznie jest ten przekaźnik ? Czy można zastąpić go jakimś innym "zwykłym przekaźnikiem takim, jakie są obok akumulatora w skrzynce", jak to sugeruje kolega LukiSbkw ?
No i , chociaż płomyk mojej nadzieji jest już malutki, może ktoś znalazł/poznał rozwiązanie problemu "gaśnie, jak jest rozgrzany" ?