nie wiem czy mój to 'podobny' problem, ale opiszę co mnie spotkało wczoraj.
mondeusz jeździ sobie po Wawie, wybojami ulicznymi posuwa ponad stówę (gdzie się da oczywiście
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ) z bardzo rzadka gdzieś w Polskę. wczoraj w dzień ostatnie zakupy, przed wyjazdem do Włoch.
trochę jak hamowałem to lekko ściągało w prawą stronę - niewiele, ale jak się luźno puściło kierownicę to zauważalnie skręcała przy hamowaniu. no, ale myślę sobie - albo jakieś garby, albo nierówno starte opony ....
jeszcze pomyślałem że olej wymienię
przed a nie po podróży (2tys km w jedną stronę).
gdy pan podniósł autko na windzie, słychać było okropny 'brzeęęękk' jakby coś walnęlo w karoserię. no ale z zewnątrz nic nie zarysowane
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. wymienił oleum spokojnie do końca, i może dzięki rozmowie o oponach, zerknął na zawieszenie, a tam - pęknięta sprężyna przedniego prawego amortyzatora (sprężyna od kolumny McPersona).
teraz sobie myślę, jak to dobrze że to wysszło na wierzch na kanale w warsztacie, a nie na niemieckiej autostradzie .....
uważam, że ta stal pękła już jakiś czas temu, a przy podnoszeniu 'spadła' z kielicha mocowania (i stąd ten brzdęk). a jak pękła, to się zmieniła geometria zawieszenia koła.
aha - przegląd diagnostyczny miałem w marcu i też nic nie wykazał
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. pewnie pękło później...