Padł mi bendiks - tak na moje skromne oko. Najpierw przez jakiś tydzień robił bzzzzzz - nie zaskakiwał, ale za którymś razem łapał i odpalał, aż w końcu szlag go trafił. Teraz kręci sam silnik rozrusznika, nie robi bzzzz, chodzi luźno, wchodzi na wysokie obroty, słychać takie "brzdelękanie" jakby na ośce coś się tłukło... Nie załapuje wcale niezależnie od położenia koła.
...i teraz pytanie do Was. Czy to aby na pewno bendiks i czy dam rade go sam wymienić. Potrzebne są do tego jakieś specjalistyczne narzędzia? czy tylko klucze 10 i 13. Są jakieś możliwe problemy do napotkania przy wymianie bendiksa?
Zastanawiam się czy opłaca się kupować rozrusznik-zamiennik za 270zł, czy tylko sam bendiks i samemu wymienić - koszt tylko 29zł.
Macie jakieś doświadczenia w tym temacie i większe pojęcie to może pomożecie...
Dzięki
ps. jak wygląda ten rozrusznik? Bo znalazłem taki bendiks:
http://www.allegro.pl/item1052649954...o_transit.html
...a rozrusznik według opisu aukcji powinien pasować, ale ma inny bendiks:
http://www.allegro.pl/item1086917293..._4_d_tdci.html