Odp: zmiana oleju polsyntetycznego na syntetyczny czy nie zaszkodzi?
Ja jestem typem eksperymentatora: odkąd mam escorta za każdym razem leję olej innej firmy (choc jak mowią nie powinno sie tak robić) i nie ma żadnej różnicy w pracy silnika. Jak go kupowałem to zalany był lotos gas od 6 lat, czyli od momentu założenia instalacji lpg. Fakt, było trochę mułu po zdjęciu pokrywy zaworów, ale jak na taki olej i takie przebiegi to nawet się nie dziwię. Mój silnik juz dawno powinien na szrocie lezeć a wg moich danych to ma przebieg w granicach 350 tys i nadal jezdzi. Jakieś 180 tys to na lpg przejechał. Ja tam nie kombinuje bo niby po co. Wolę zmienić mineral co 9-10 tys niz syntetyk co 30.
O olejach tematy są podzielone nawet w gronach zawodowych mechaników. Już nie raz słyszałem że nawet oleje mineralne nie odbiegają znacząco od np półsyntetyków, tyle ze szybciej traci swoje właściwości (w jednym z czasopism motoryzacyjnych był w tym roku o tym materiał).
__________________
Pilnować będziesz poziomu oleju w silniku, bo turbina Twa potrzebuje go niezmiernie, a wymiany oleju pilnować będziesz bardziej, niźli wierności kobiałki Twej. Lepsza bowiem niewierność małżeńska, niźli w dieslu Twoim malutka usterka
|