Odp: S-max, a Mondeo MKIV
Zajeździłem 5 mondków a ostatniego MKIV i potem przesiadłem się na esia. Nie będę powtarzał przedmówców. Dodam, że 3 fotele w drugim rzędzie rozwiązują problem podróżowania v.s dwa w mondku z łącznikiem po środku, na którym ani usiąść, ani zamontować fotelik.
Wiadomo, że z takimi samymi silnikami eś będzie się zbierał słabiej. To samo z paliwem. Ma większy obrys, odrobinę wagę – musi więc palić odrobinę więcej, nie ma siły, ale tylko odrobinę. Na ustawieniu zawieszenia w pozycji „normal” buda wychyla się bardziej od mondka, dopiero w opcji „sport” muruje budę w zakrętach. Jest sztywniejszy od mondka, ale się nie buja na "sporcie". Mondek więc bardziej komfortowo jeździ z dużymi prędkościami, ale pamiętajmy, że esia nie kupuje się dla sportowej jazdy. A jeśli ktoś chce na sportowo wchodzić w zakręty – należy kupić wersję z regulowanym zawieszeniem (nie wiem, czy w każdym jest ta opcja).
Eś jes zdecydowanie, ale to zdecydowanie bardziej podsterowny. Wynosi go znacznie bardziej na łukach szczególnie zimą trzeba uważać po zmianie z mondka na esia. Bagażnik szerszy jest w mondku kombi, ale wyższy i bardziej ustawny (walizki pionowo) w esiu, czyli powierzchnia załadunku znacznie większa w esiu.
O wygodniejszej pozycji za kółkiem już było, no to powoli wszystko.
Miałbym 2+2 – brałbym mondka, mam 2+3 - wybrałem esia.
Powiem, że przymierzałem się ostatnio do audicy Q7, bo w przyszłym roku będzie koniec leasingu, no i wszystko fajniejsze łącznie z silnikiem 3,0 w diselku, ale na tylnych siedzeniach znowu dupa … tak jak w mondku. Mam nadzieję, że w końcu wypuszczą esia z 3 litrowym silnikiem i to będzie chyba to o co chodzi … .
Pozdr,
TZ_TeZet
Ostatnio edytowane przez TZ_TeZet ; 07-07-2010 o 09:02
|