Możecie się śmiać, ale zastosowałem kiedyś patent na piszczące hamulce podany przez kolegę: posmarować bardzo cieniutką warstwą smarem grafitowym tarcze, przejechać pewien odcinek (do wypalenia smaru) z nogą na hamulcu. Hamulce "wracają" dość szybko, a piszczenie ustępuje. Sprawdzone, działa
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Tylko uwaga przez pierwsze kilkaset metrów
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.