Witam.
Ostatnio wlazłem pod auto i przy tej okazji zobaczyłem, że mam dość mocno zaolejony spód silnika widoczny akurat w miejscu gdzie jest wcięcie w osłonie dolnej. Trochę to mnie zdziwiło, bo ubytku oleju praktycznie nie mam (na 6k km dolewałem 2 razy po 0,25l).
Wygląda to tak jakby wyciek był od przodu silnika (stojąc przed maską), chciałem to obejrzeć od góry i tu pojawił się problem... jest tam metalowa osłona, której nie mogłem ruszyć, jest przymocowana na 2 śruby (zaznaczone na zdjęciu), które się chyba zapiekły...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Czy mogę je potraktować mocniej
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. czy na nich trzyma się tylko ta osłona czy coś jeszcze
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Przypuszczam, że osłona jest po to, żeby żadne śmieci z przedniej atrapy nie leciały na silnik więc jak coś się "sypnie" przy odkręcaniu tych śrub to będę musiał pokombinować, żeby ją znowu założyć.
Proszę o podpowiedzi osób, które już ją zdejmowały.
Dziękuję i pozdrawiam.