Ponieważ nagle zostałem na środku skrzyżowania, bez możliwości zmiany biegów (już wcześniej kapała NOWA wymieniona pompka) nie ominęła mnie ponowna "przyjemność" babrania się i wymianę kolejny raz pompkę.
Tym razem odpowietrzyłem.
Odpowietrzyłem sam, bez pomocy drugiej osoby, co pewnie skutkowało większym ubytkiem płynu hamulcowego niż z pomocą kolegi.
Załączam zdjęcie (duże) dokładnej lokalizacji odpowietrznika. tym razem wybrałem się z aparatem 8-)
www.cmot.eu/FORD/odpowietrnikSprzegla.JPG
Tak jak widać niestety najlepszy patent to demontaż akumulatora i podstawy, i to tylko po to aby mieć dostęp! do "nakrętki" odpowietrznika.
Kluczyk potrzebny do odpowietrznika jak dobrze pamiętam to 10 lub 1/2"