Odp: zaprzyjaźniony serwis/mechanik
Wywody na temat zdrowia i obłędu chyba nie bardzo wiążą się z tematem. Ale oczywiście każdy ma prawo mieć swój specyficzny punkt widzenia. Ja próbowałem spojrzeć na sprawę od strony serwisantów i ich postawy, bo jednak opisana sytuacja jest nie typowa. Chociaż jak widać sprawdzali określone przeglądem punkty o czym nie wspomniałeś poprzednio. I ta robocizna kosztowała 280 zł. Plus własny olej i filtry. Czyli koszt spokojnie powyżej 500 zł. Jasne , że na wymianach elementów nie podlegających gwarancji można sporo zaoszczędzić nie robiąc ich w ASO. Ale sam przegląd chyba nie daje aż takich możliwości. Chyba , że ma się materiały "od św. Mikołaja".
|