Odp: c-max amortyzatory KAYABA czy MOTORCRAFT??
witam.kupiłem c-maxa 2.0 tdci Ghia i miał originalne utwardzone zawieszenie postanowiłem sobie poprawić aby było bardziej miękko więc kupiłem Biltstein b4 na tył i przód.I zaczął się dla mnie koszmar stuka puka z tyłu i z przodu może i trochę bardziej miękko ale jakieś odgłosy wymieniałem wszstkie łączniki stabilizatorów wszystkie piasty z łożyskami i dalej
pukało stukało wpadłem na pomysł syn usiadł za kierownicę a ja do bagażnika i słucham okazało się że tylne amortyzatory stukają wymieniłem na orginały i tył ucichł. Ale dalej miałem problem z przodem przenosiły się takie dziwne dzwięki pukania chrobotania a komfort to jak na wozie drabiniastym. tyle się naczytałem o tych biltsenach a dla mnie to niewypał tak miałem już dość tej foki a, niby takie dobre zawieszenie nie wiedziałem czego już szukać wszystkie tuleje dobre łączniki łożyska a samochód trzęsie no i te odgłosy dobiegające z przedniego zawieszenia postanowiłem wymienić przednie amortyzatory ale już tak bez przekonania i o dziwo po wymianie samochód bajka cichutki nic nie puka chrobocze a prowadzi się jak po sznurku komfort i przyjemność z jazdy wszystkie dziwne odgłosy ustąpiły pewnie ten biltsen był made in china tyle zdrowia i kosztów poniosłem a teraz smigam na przodzie na Monroe reflex C-max zupełnie inny samochód aż żal wysiadać. ale 40 000km się męczyłem , foka była sprowadzona z Niemiec przy 120 000 km a teraz ma 160 000 km. Tyle czytałem na różnych forach i niemogłem znależć opinii o tych amorkach a one są super 3 lata gwarancji , akurat na nią nie liczę bo sam zakładałem ale są super nie za miękkie i nie za twarde a nierówności wybierają naprawdę są takie jak reklamują. Pozdrawiam proszę o opinie jak z trwałością bo niektórzy psioczą na monroe ale może na te zwykłe.
|