Odp: zmiana oleju polsyntetycznego na syntetyczny czy nie zaszkodzi?
Co do oleju oplowskiego to mechanik miał racje. Jest to dosłownie ten sam olej co w butelkach fordowskich, czyli castrol (z resztą teraz na butelkach fordowskich są naklejki z nazwą castrol, itd). Różnica jest znaczna w cenie - oplowski np 10w40 można kupić spokojnie za 60zł/5l.
Kto jak kto, ale ja już (jeżeli chodzi o mineralne oleje) to w swoim escorcie miałem niemal wszystkie marki jakie mamy w sklepie na półce i szczerze - fruwać nie zaczął, i nic się nie pogorszyło/polepszyło. Patrz na parametry oleju a nie na markę.
Lałem juz oryginał ford, oryginał opel, lotos gas, castrol magnatec, mobil (ale ten niemiecki), a teraz shell. Do testów został mi texaco i total (lotos city, lotos diesel, lotos mineralny, lotos - to są nazwy olei mineralnych, ale stosowałem już lotos gas i wystarczy - jedyny olej który zaszlamił silnik, ale jeżeli chodzi o kulturę pracy to spoko).
__________________
Pilnować będziesz poziomu oleju w silniku, bo turbina Twa potrzebuje go niezmiernie, a wymiany oleju pilnować będziesz bardziej, niźli wierności kobiałki Twej. Lepsza bowiem niewierność małżeńska, niźli w dieslu Twoim malutka usterka
Ostatnio edytowane przez zsberg ; 31-07-2010 o 15:37
|