Odp: Dojazdówka w SPRAYU kto używał-opinie
Ładnych kilka lat temu miałem przygodę z przebitą oponą. Przed światłami kierowca obok pokazał mi że mam przebitą oponę. Zjechałem na stację benzynową, która szczęśliwie była obok. Okazało się że mam wbitą w oponę sprężynę z tapczanu (!). Nie miałem wówczas zapasówki, więc kupiłem na stacji zestaw naprawczy (pianka). Wyjąłem sprężynę, wówczas powietrze zaczęło uciekać jeszcze szybciej. Uzupełniłem ubytek kompresorem, użyłem pianki wg instrukcji i kolejne 30 min wyskoczyłem na pobliską A2 aby zgodnie z instrukcją trzymać stałą prędkość ok 60 km/h, aby środek rozprowadził się w oponie. Potem bez problemu dojechałem do pracy, ciśnienie nie spadało.
Przejeździłem z tą oponą kolejne dwa lata do momentu kiedy sprzedałem tamto auto razem z tą oponą.
Pianka sprawdziła się 10/10 musi być tylko markowa i większa (lepsza 0,5l niż 0,33l). No i trzeba używać zgodnie z instrukcją.
|