Witam kolegów!Dwa słowa o turbaffkach Garreta w FF I 115 KM.Zdecydowałem się wym. turbinkę (stara ciągnęla tylko do 3000 obr).I tu zaczęły się problemy-zamiast wyczyscić zdecydowałem sie na regenerowaną(o ja głupi
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. )1 padła po 40 km!(zassało olej i zapaliło w silniku,2-czekam na diagnozę ale po 200 km pusciła bąka i zaczyna coś obcierać pod maską(chyba łopatki)Wnioski-Wygląda że w Garrecie mają rację że tylko montowac oryginalną.
PS.Rozmawiałem z wł.dużego warsztatu-facet powiedział ze nie bawi się już z regenerowanymi-problemy z reklamacjami(Cała szuflada opini rzeczoznawców ,sprawy w sądzie)Wygłąda że turbin ze zmienną geometrią w Polsce nie umieją regenerować.Pozdrawiam wszystkich.