Witam! Mam problem tego typu iż od niedawna w mojej białej mendzie zaczęły wariować obroty tak że nie koniecznie spadają (choć tak też sie dzieje i co raz zaczął gasnąć) ale np. stojąc na wolnych potrafi wskoczyć do 2tys... w piatek wymieniłem filtr (filtr który włożyłem był używany ale tylko przez miesiąc i był czysty) i wszystko wydawało się wrócić do porzadku jednak po przejechaniu 100km widać że nic sie nie zmieniło a jest coraz gorzej... samochód gaśnie i sam wskakuje na obroty, jadąc stałą prędkością czuć spadki mocy i za chwile ponowne powroty do normy (spadek mniej wiecej takiej wielkości jakby jadąc stałą prędkością i włączyć klime...) Czy może to być powodem lewego powietrza? (szczególnie wzrastające obroty, bo spadające ok ale rosnące?). I drugie pytanko - grzebałem przy filtrze powietrza i zapomniałem podłaczyć przepływomierz i przejechałem bez niego ok. 100km po czym z powrotem podłaczyłem - czy komputer łapiąc błąd (bo złapał napewno to oczywiste) może później powodować takie cyrki bez ich wykasowania? Dodam że przy wymianie filtra miałem kłopoty z odpowietrzeniem i widziałem lekkie bardzo lekkie bąbelki powietrza bo używałem przeźroczystego przewodu do odpowietrzenia własny patentem i stąd moje zastanowienie o lewym powietzy... Proszę niech ktoś coś podpowie bo samochód mi sie sypać zaczął... po wymienieniu dziurawego osuszacza klimy i jej nabiciu poszła chłodnica ze starości - 300zł w plecy, po okradnięciu mnie z radia, zaczęło się pojawiać zwarcie i przepala mi bezpiecznik od kierunkowskazów i dmuchawy, nie mam pojęcia gdzie szukać zwarcia
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. przy wyłączonej dmuchawie również przepala... PS. chciałem dodać że menda zaczęła więcej palić stąd moje podejrzenia na ten przepływomierz... po przejechaniu może 100km widać że spalił napewno ponad 12l...