Cytat:
|
Wczoraj spotkała mnie bardzo nie przyjemna sytuacja... wsiadam do samochodu, włączam zapłon, po "wygaśnięciu" kontrolek przełączam na III pozycję i ... nic, zero reakcji. Żadnych odgłosów kręcenia rozrusznika, "pyknięć" itp, po prostu jak by w ogóle nie dochodził prąd do rozrusznika. Powtarzam te czynności jeszcze kilka razy i nic. Zostawiam samochód na ok. 20-30 minut i sytuacja znów ta sama. Potem jeszcze raz na ok. 15-20 minut i znów to samo...
Z góry dziękuję za pomoc.
|
Miałem podobnie, na początku głucha cisza i błąd na konsoli (nie pamiętam komunikatu " uszkodzenia...czegoś tam"). Po kilku godzinach odpalił i odpałał za każdym razem. Ale rozpoczęło się drążenie tematu:
- napięcie na akumulatorze grubo powyżej 12V, padło podejrzenie na regulator napięcia > odstawienie do warsztatu. Suma sumarum okazało się, że alternator był w jakimś miejscu odlutowany. Poprawiono i jeżdże dalej.. ale z innym błędem (zbieram na nowy EGR sic!).
Pozdr
bu