Odp: Ręczny - nie odbija do końca dźwignia ze sprężynką przy tylnym kole
Witam serdecznie
Przechodziłem ostatnio (cyklicznie od roku) wielkie katusze w związku z problemami z hamulcem ręcznym. Rok temu wymienione linki hamulca, przy okazji czyszczony, częściowo zacisk. W tym roku znowu się sytuacja powtórzyła i postanowiłem rozebrać oby dwa zaciski do końca i przeczyścić.
Na początku pomijam podnoszenie samochodu i zdejmowanie koła - zakładam że to jest opanowane.
- Zacisk jest przymocowany na 2 śruby - klucz 12 - normalny gwint - odkręcamy.
- Odczepiamy linkę hamulca - kombinerki, co tam masz pod ręką nadającego się.
- Zdejmujemy zabezpieczenie pancerza - wychodzi lekko, i wysuwamy całą linkę z oczka zacisku.
- Zaciskamy przewód paliwowy i odkręcamy go od uchwytu - generalnie później trzeba będzie dolać płynu i odpowietrzyć draństwo.
- Po wyjęciu uchwytu najlepiej jest go umieścić w imadło w celu dalej obróbki.
- Odkręcamy dźwigienkę od hamulca imbusem gwiazdkowym (torx), (są różne rozmiary, więc trzeba dopasować odpowiedni rozmiar).
- Odkręcamy dwie śruby imbusowe mocujący uchwyt pancerza linki.
- Wykręcamy tłoczek kluczem imbusowym (u mnie chyba nr 12). Istotne jest to, że w każdym zacisku tłoczek odkręca się w inną stronę. Powinno pójść lekko bo to jest samoregulacja.
- Teraz najlepsze ! Śruba pięciokątna! tzw. pentagram, można kupić w sklepie za 40 PLN lub znaleźć w szafie starą nasadkę nr 14 połączyć używając do tego siły kinetycznej zabsorbowanej z młotka. Należy uważać aby był to słabej jakości klucz, który się podda obróbce.... udało się. (Niektórzy zeszlifowują ten kołnierz wokół, ja wolałem zostawić sobie na koniec tą metodę).
- Delikatnie wybijamy element pracujący uderzając przez kawałek drewna lub dopasowany wybijak do środka zacisku. Uważać należy na wielowpust aby go nie rozwalić ani rozklepać.
- Mamy wszystkie elementy na wierzchu i możemy przystąpić do czyszczenia. Należy zauważyć na duże zabrudzenia elementu pracującego w tulei zacisku po zewnętrznej strony gumowego oringu. Dokładnie czyścimy najlepiej tego mechanicznie nie zdzierać, bo zrobią się za duże luzy i może się blokować. Należy pamiętać o uszczelce po zewnętrznej stronie ośki, zdejmujemy, czyścimy, smarujemy i zakładamy ponownie.
Po wyczyszczeniu i ewentualnej wymianie uszczelniaczy składamy wszystko do kupy. Wewnętrzny napinacz w zacisku ma 3 nacięcia na obudowie. Wybieramy najszersze nacięcie i montujemy wszystko tak aby w otworze "diabelskiej" śruby się ono pojawiło.
- Delikatnie wkładamy tłoczek (najlepiej na 3 ręce to zrobić, a jak wiadomo standardowy człowiek ma dwie, więc jest potrzebna jeszcze jedna osoba, niekoniecznie z tylko jedną ręką). Wkręcamy tłoczek, pamiętając o tym że drugi tłoczek będzie się wkręcał w odwrotną stronę.
- Przykręcamy śrubę, zdejmujemy podłączoną nasadkę i gra gitara, przykręcamy na jedną śrubę mocowanie (zaraz wyjaśnię) linki.
- Mocujemy dźwignię linki w taki sposób aby ogranicznik nie opierał się o śrubę, a był mocniej naciągnięty i nachodził na otwór. W ten sposób będziemy mieć większy naciąg powrotny linki. Naciągamy lekko dźwignię i przykręcamy drugą śrubę imbusową.
- Przykręcamy przewód hamulcowy.
- Przykręcamy zacisk.
- Zakładamy linkę i odpowietrzamy.
Jeśli ktoś wykonywał to inaczej albo w innej kolejności, to proszę o dalszą dyskusję, jeśli niejasności, będę wyjaśniał.
Niestety muszę stwierdzić, że pomimo dokładnego wyczyszczenia, naciągnięcia rezultaty nie spełniły moich oczekiwań i musiałem dołożyć dodatkową sprężynę. Na efekty długofalowe przyjdzie poczekać. We wcześniejszych postach kolega pokazywał jak zamontować taką sprężynkę. Jednak zauważyłem jedną niepokojącą sprawę, jak brak gumki na lince która zapobiega dostawaniu się brudu do wewnątrz. Też tak chciałem zrobić ale znalazłem w sklepie rolniczym sprężyny długości 8 cm i średnicy wewnętrznej 15 mm, co umożliwiło mi po uprzednim przycięciu sprężyny założenie na gumę.
Jeśli będzie się działo coś niedobrego (teraz jest dobrze) w miarę upływu czasu, to będę meldował.
Ostatnio edytowane przez mi_mazur ; 15-09-2010 o 13:21
|