Odp: TDCi wtryskiwacze - samodzielna naprawa i próba przelewowa
WITOJCIE!
Potrzebuję pomocy!!!
Tak jak już pisałem wcześniej jestem "SZCZĘŚLIWYM" posiadaczem MONDKA,
kombi 2.0 TDCi 2002 130 kM, od 3 tygodni.
Dwa dni temu wybrałem się z żoną i 4-miesięczną córeczką nad morze
(do Rewala), mamy do tej miejscowości jakieś 350 km.
Oczywiście kombiaczek zapakowany po sam dach, godz. 5.00 rano, wyjeżdżamy.
Zrobiłem jakieś 40 km, po czym dojeżdżając swobodnie do kolejnej miejscowości przy prędkości 90-100 km/h, poczułem nagłe przyduszenie i co... SPRĘŻYNKA,
auto wpadło w tryb awaryjny, straciło moc...
Diagnostyka - cylinder 4 osiągnięto granicę spalania stukowego, diagnoza walnięty wtrysk!!!
W warsztacie powiedziano mi, że koszt naprawy, to jakieś 3500 zł (oczywiście dem. reg., montaż, kodowanie itd. 4 wtrysków, jednego nie opłaca się robić, zresztą Wiecie o co chodzi).
Przepisałem więc kody wtryskiwacza, błąd zniknął i przez 24 h było ok,
dzisiaj znów mam ten sam problem, tzn. sprężynka się już nie pali.
ale auto kompletnie straciło moc ;(
Co tu robić... Przecież nie zapłacę 35% wartości auta.
Google, forum i zacząłem jak Wy wszyscy kombinować.
Zrobiłem właśnie próbę przelewową, która ku mojemu zaskoczeniu wypadła dobrze:
25 ml / 20 ml / 18 ml / 17 ml
Co mam teraz robić, pomóżcie koledzy i koleżanki ;(
|