Cytat:
|
Witam kolego.Wiesz co 300 tyś to wydaje mi się że nawet jak na diesla to i tak już troszke nakulane.To już jest taki przebieg że nic nie powinno cię zaskoczyc jak nawali.A ma już do tego prawo.A jak jeszcze jeździsz trasy to niedaj bóg coś w trasie i laweta ehhhh .... moja opinia jest taka : lepiej sobie podarowac, ale to tylko opinia
|
I tu się chłopie mylisz , te silniki z wiekszymi przebiegami lepiej się trzymają niż te które mają przebiegi po 190 , 150 , 220 tys. , jak czytałem kilka postów na forum to niektórym turbiny siadały , wtryskwiacze , pompy itp. a 300 tys. dla Diesla to jest nic, te silniki wytrzymają jeszcze raz tyle samo tylko jest zasada , dbać o turbine , co roku i co 10 tys. wymieniac oleje filtry i te inne pierdółki i samochodzik będzie jeździł a jeździł , a kupisz takiego forda z przebiegiem 150 tys. i skąd masz niby wiedzieć że on nie ma załóżmy 400 tys. najechane ( po prostu kupujesz kota w worku
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ) , każdy Dieselek może Ci się popsuć nawet jakby miał najechane 80 tys. z ksiązką serwisową wystarczy , że tylko złe paliwko nalejesz i już kasiorka wypada z kieszeni , dlatego ja mam zasade taką , autka które mają najechane 290 czy 300 tys. najechane lepiej się trzymają od tych które mają narąbane tam 150 tys. i wcale nie muszą się psuć na trasie , każdy samochód może Ci się popsuć na trasie nawet jak ma tam 10 tys. najechane .
Pozdro
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.