Odp: Nierówna praca i drgania zimnego silnika 2.0 TDCI
Dobra! Widzę, że błądzicie tak jak ja błądziłem…długi czas, bo około 1 roku. Miałem problem taki jak koledzy, którzy opisują go na różne możliwości. Ale od początku… Problem obiawiał się tym, że po przejechaniu około 500 m z garażu pod dom tracił moc. Nie mógł wejść na obroty. Obroty wahały się na 1100 i albo pracował 2 min bez gazowania i wskakiwał albo naciskałem gaz i pomału kopcąc wchodził na obroty a przy tym obiawiał się taki stuk spod maski jakby jakiś elektromagnes się załączał. Takie obiawy pojawiały się coraz częściej. Doszło do tego, że za każdym razem musiałem gazować tak na 2500 i wskakiwał. Co ja nie robiłem… EGR czyściłem bez poprawy a przyznam, że był zawalony, na 3 kompach sprawdzałem i żadnych błędów, byłem w serwisie CR diesel a tam powiedzieli mi, że silnik bardzo ładnie pracuje oczywiście po za problemami po odpaleniu. Już miałem takiego stresa, że jazda autem nie była czymś pięknym a o jeździe dalej nie było mowy, ponieważ nie wiedziałem, co się może zdarzyć. Już wstyd mi było, że po odpaleniu muszę gazować a z rury czuć spalinami, że w oczy szczypie, że chocho a do tego całym silnikiem telepie. Zacząłem sam badać namacalnie, bo już na mechaników magików, którzy powtarzali tylko wtryski, EGR, koło 2 masowe, które też wymieniłem tylko nie wiem poco nie mogłem liczyć. I eureka!!!!!! Teraz czytajcie uważnie. W silnikach 2,0 TDCI 136 km z przodu silnika pod kolektorem ssącym a dokładnie pod przepustnicą jest taka czarna plastikowa skrzyneczka, do której dochodzą takie miękkie gumowe przewody. Te przewody rozchodzą się do elektrozaworu po lewej stronie pod alternatorem to jest taki brązowe ustrojstwo i odpowiada właśnie za sterowanie przepustnicą w kolektorze ssącym. Drugi elektrozawór po prawek stronie pomiędzy filtrem powietrza a silnikiem odpowiedzialny za sterowaniem podciśnienia w EGR lub Sprężarką patrz turbo. Okazało się, że owe gumowe przewody ze starości zrobiły się luźne na podłączeniach do tej skrzyneczki i elektrozaworów i przepuszczały powietrze pompowane prawdopodobnie z pompy tzw. WAG. Założyłem malutkie opaski metalowe na każdy z tych przewodzików i PROBLEM ZNIKNĄ.!!!!! Już taki obiaw się nie powtórzył ani razu. Zrobiłem trasę do Grecji 5500 km i w Polsce ze 3 tyś. I ani razu nie miałem problemu z problemem opisywanym wyżej. Podsumowując: Powietrze uciekało przewodami i nie miało siły załączyć elektrozaworów. Przepustnica na kolektorze ssącym nie otwierała się prawidłowo i nie wpuszczała świeżego powietrza z zewnątrz tylko silnik chodził na spalinach podawanych, z EGR to jest ta metalowa rurka, i dławił się i walił spalinami po oczach. EGR pewnie też nie pracował prawidłowo. Dopiero po przygazowaniu na 2500 ciśnienie wrastało w przewodach i uruchamiało elektrozawory. Dlatego ten odgłos jakby elektromagnesu z pod maski. I to tyle Panowie. Mam nadzieję, że pomogę wam tymi zdobytymi doświadczeniami. Dajcie tylko znać czy wam też się udało. Pozdrawiam!
|