Witam
Postanowiłem zabrać głos w dyskusji i mam nadzieję, że pomorze to zakończyć polemikę na temat DPF w Maksiu MOKRY CZY SUCHY. Posiadam S-max z 2006 roku z dpf i zapewniam, że jest to SUCHY dpf. Auto ma przejechane 155 tys (zakupiony przy 25 tys przebiegu) nic nie dolewałem nigdzie i nigdy. Dodam bo pewnie zaraz padną pytania skąd wiem, że mam DPF(w stylu czy poznałem to po okopconej rurze), ano wystarczy podać numer vin w serwisie, lub jak kto woli np. tu.
http://www.auto-parts.spb.ru/cat/fo/fo.mycat?cl=dr2000. Auto było sprowadzone z Niemiec i przed zakupem udałem się do serwisu w celu potwierdzenia wyposażenia i przy okazji okazało się, że to rzadki jak na tamte lata Maksiu z DPF. Dodam, że cierpiałem na tą samą przypadłość co nowe Mondki z Dpf czyli częsta wymiana oleju, ale tu na szczęście pomogła aktualizacja softu. W nowych Maksiach też jest SUCHY.
pozdrawiam