Odp: usuniecie katalizatora
bez kata jest głośniej, mniej ekologicznie i po wiejsku. Pozostaje wstawić sobie na metr wysoki spoiler na dachu i dalej ciągnąć tą koncepcję aż dojdziemy do wywalania końcowego tłumika i narzekania, że nam głośno w aucie (jeden rodzynek już nam się na forum trafił). Wniosek prosty: skoro ktoś to wymyślił, opracował schemat budowy auta, sprawdził odprowadzenie spalin przez układ wydechowy i puścił to w miliony egzemplarzy to znaczy, że chyba się na tym znał i może wieśtuningiem tego nie zmieniać. A jak nie ma kasy to na rower, trzeba było kupić poloneza. Sorki panowie ale takie tematy mnie drażnią. Kat to nie majątek, kilka stówek i jest nówka.
|