Odp: kończy się sprzęgło
Otrzymałem odpowiedz w sprawie mojego pisma z Ford
Polska. Hmmm. Miałem taką nadzieję, bo przecież auto kupiłem, serwisuje, dbam, itp. no i przecież daję im zarobić, że Ford wyciągnie rękę do swojego klienta. Pani z miłym głosem szybko je rozwiała - "kupiłeś chłopie to teraz płac". Oczywiście tak jak koledzy pisali - można wojować, tracić czas, nerwy, pieniądze a auto stoi rozgrzebane. Mnie na to nie stać. Ze sprzęgłem jest tak, że jeżeli są jakiekolwiek ślady przegrzania to gwarancja tego nie obejmuje a niestety nikt z nas nie jest w stanie udowodnic, że to nie przez jego technikę jazdy zaczęło się ślizgać, co automatycznie spowodowało ślady od temperatury a np. wadę fabryczną w postaci konstrukcji która nie radzi sobie z taką masą auta i jego momentem obrotowym. A najlepsze jest to, że teraz nie mam pewności, że nowe sprzęgło znowu po jakimś czasie nie zacznie się ślizgać. Teraz trochę żałuję, że moją przyszłość (kredyt) związałem z tak co prawda ładnym choć jednak delikatnym autem. Ku przestrodze! - uroda to nie wszystko! I chyba na solidne fordziki jeszcze musimy poczekać.
|