Witam!
Dołączając się grupy niezadowolonych klientów, pragnę dodać, że w tym salonie kupiłem demonstracyjnego Forda Focusa, który jak się po roku okazało, przy okazji kolejnego ubezpieczenia był samochodem powypadkowym. Przy czym pan specjalista ds sprzedaży zapewniał mnie , że auto jest bezwypadkowe.
Takie małe oszustwo, ale jaka fajna transakcja na 63000 zł.
Oddałem sprawę do prokuratury, gdzie się w pierwszej wersji okazało, że jakie to tam oszustwo. Powinienem się cieszyć, że mi diler łaskawie obniżył cenę i że w ogóle jestem farciarzem, że akurat mi się udało ten samochód kupić.
Na szczęście sąd po moim zażaleniu przyjął moje argumenty, ale uwaga, policja dalej twierdzi, że jakie tam oszustwo, przecież nie muszę robić szlifu silnika. Ale największą fachowością wykazał się policjant, który zapytał mnie skąd diler miał samochód demonstracyjny do sprzedaży? Nie wiem, czy dobrze zrobiłem, że mu powiedziałem prawdę, że kupił z fabryki.
I takie mam wrażenie, że tylko mi zależy na tym by obnażyć to oszustwo. Może jest to za mało medialne dla Policji i prokuratury, może mecenasom Polonii Warszawa przysługuje jakiś szczególny immunitet?
A może jestem po prostu pieniaczem, bo zrobienie w c..ja klienta wyłącza odpowiedzialność dilera samochodowego za sprzedaż jako bezwypadkowego samochodu, który miał "klepany tył".
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.