Koledzy, ręce mi już opadają i nie tylko
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Po deszczu mam mokro pod nogami kierownika. Żadnych dziur w podłodze nie ma, z resztą nawet jak auto nie jeździ a deszcz leje, to dywanik kierowcy robi się mokry. Trzykrotnie zdejmowałem tapicerkę drzwi - tam jest ok, zleciłem specjalistom wyjęcie i ponowne wklejenie szyby - bez efektu, przetkałem wszystkie odpływy pionowe w okolicach słupka, aż do podwozie - są i były drożne, ostatnio zdjąłem nawet lewy błotnik, bo w którymś poście natknąłem się na czyjąś wypowiedź, że znajduje się tam jakieś łączenie blach, które się rozszczelnia - bzdura, nic takiego tam nie ma, no ale przynajmniej sprawdziłem, a woda jak właziła do środka, tak nadal włazi. Najciekawsze jest to, że z pewnością leci z góry, ale wykładzina mokra jest wyłącznie na podłodze, wyżej nie. Poradźcie coś bo nerw mnie już chwyta...
Pozdrawiam