Witam
Mk3, 09.2002, 2.0 TDCi, 130 KM, kombi
Wczoraj wjeżdżając na autostradę zacząłem lekki sprint do Stargardu. Ciężko chodziła turbina, więcej szumiała, i jakby brakowało jej troszkę mocy, dodam że silnik miał swoją temp, a problem zaczął się kiedy temp spadła poniżej zera czyli wczoraj. Było to późno w nocy więc na diagnostykę nie było szans. Myślałem że trzeba ją "przedmuchać" ale to nic nie dało. Więc przestałem ją używać kręcąc silnik tylko do 2000 obr. :/
Rano patrząc pod maskę znalazłem odpięty cienki gumowy przewód który idzie od turbiny. Nie wiem jak mógł odpiąć się sam...
ZDJĘCIE NIŻEJ
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Problem w tym, że nie wiem gdzie mam go podłączyć i za co tak naprawdę jest ten wężyk odpowiedzialny. Dodam tylko że rano gdy złapałem końcówkę wężyka okazało się że był tam smar lub sadza ale ciężko określić bo na wężyku było troszkę wilgoci z powodu lekkiego puszczającego mrozu i tak naprawdę nie czułem ani zapachu i ciężko było zweryfikować po konsystencji.
Bardzo proszę o pomoc, wybieram się do rodziny i nie wiem jak mam sobie poradzić z tym problemem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.